Toby był w szoku. Jej sztuczka wzięła go całkowicie z zaskoczenia. Zamrugał, spoglądając w stronę miejsca oddalonego o kilka kroków od niego, z oczami zwężonymi w gniewnym wyrazie. Jego wzrok ześlizgnął się z powrotem na laptopa; pożałował, że tego typu urządzenia nie były podatne na głos alfy. Mógłby po prostu rozkazać mu wrócić w jego dłonie. Westchnął i ponownie spojrzał na Bailey, mówiąc: "Odd






