Wyraz twarzy pana Watsona, gdy z powrotem pojawił się w salonie, był wystarczający, by poinformować Rexa, że jego wysiłki i przyjazd tutaj poszły na marne.
Słyszał, jak Watson głośno łomotał do – jak się domyślał – drzwi Jenny, pytając, dlaczego zachowuje się tak paskudnie i nie wyjdzie przynajmniej przywitać się z dżentelmenem, który ją odwiedził. Jenny powiedziała coś, co było przytłumione przez






