– Okej, Bailey, uspokój się. Przestań płakać, żebym mógł cię lepiej zrozumieć, dobrze? – nalegał łagodnie Roger. – Kiedy powiedziałaś, że zaczęłaś otrzymywać te listy?
– To już ponad dwa tygodnie. Nie… Właśnie jakoś w tym czasie.
– A teraz każda inna osoba też je otrzymuje, tak?
Pociągnęła nosem po drugiej stronie linii.
– Tak, prawie każdy z Bright Sky dostał jeden.
– Nie wiedziałem, że coś takie






