Prostując plecy, Toby oparł jedno przedramię na wyspie kuchennej. Siedział na jednym ze stołków, dzięki czemu był zwrócony twarzą do profilu ojca. Gary siedział z łokciami opartymi o wyspę, dłońmi splecionymi w wieżyczkę nad ustami i wpatrywał się w otwarte okno.
"Co sprawiło, że zmieniłeś zdanie?" zapytał Gary po kilku minutach ciszy. "Byłeś zdeterminowany, by zająć się tym sam."
Toby przełknął ś






