Jenny siedziała w poczekalni przed gabinetem Alfy Rexa. Zmiennokształtni, z którymi podróżowała, weszli do środka, aby poinformować go o jej przybyciu. Jej brązowe oczy w kształcie migdałów nerwowo błądziły po całkowicie pustej, z wyjątkiem niej samej, poczekalni. Jej serce biło w oczekiwaniu na ponowne spotkanie z Rexem po całym tym czasie. Czuła się, jakby upłynęło dziesięć lat od ich ostatniego






