Rex powlókł się po schodach do pokoju Toby’ego. A raczej do sypialni, którą ten dzielił z Bailey. Drzwi były lekko uchylone. Kiedy zajrzał do środka, ze zdziwieniem zobaczył, że Toby siedzi na łóżku i zawzięcie stuka w telefon. A potem gość się dziwił, dlaczego nie wrócił jeszcze do pełni sił. Na litość boską, było po dziesiątej wieczorem. Dlaczego ktoś, kto z powodu stresu został skierowany na od






