Orion zatrzymał się w pół kroku, chwycił dłonią za ramię Viktora, pochylił się bliżej i zniżył głos do szeptu. "Zaraz... Czy ona była tą 'sprawą', którą musiał się zająć przez te kilka dni? Samicą w trakcie rui, która się w niego wdrukowała?"
"Uhm." Wzrok Viktora powędrował ku Alaricowi, który szedł przed nimi z kamienną, niewzruszoną miną. Od czasu zgromadzenia, na dworze Alaric odzywał się niewi






