Teraz, na wpół przemienieni, Alaric i Viktor pędzili przez las, oddychając głośno, oddychając głęboko. Nocne powietrze wyło, omiatając ich, a otoczenie było jedynie rozmytą plamą ciemnych drzew i przesuwających się cieni.
Długie biegi nie były im obce. Z biegiem lat przesuwali granice swojej wytrzymałości, testując siebie w walce z czasem i terenem. Ale to było coś innego.
Tym razem ich kobiety zn






