Krew trysnęła z jej ust, a zdławiony krzyk wyrwał się z gardła. Zgięła się wpół, łapiąc się jedną ręką za bok, podczas gdy krew plamiła przód jej szat.
Puls Alarica huczał mu w uszach.
Powoli wstał z tronu, podobnie jak Orion – ale nikt nie przerwał. W sali panowała martwa cisza.
Wyrocznia wyprostowała się, drżąc. Jej blade oczy odnalazły spojrzenie Alarica.
– To nigdy nie był młody Alvin, lecz mr






