Coś mrocznego narastało w piersi Alarica. Coś, co domagało się krwi.
W mgnieniu oka się poruszył. W jednej chwili stał na podwyższeniu, w następnej był w miejscu, w którym stał Zander. Znalazł tam tylko puste powietrze.
Dwór wydał zduszony okrzyk.
Zander był już na drugim końcu sali, obok Aurelii. Chwycił ją, wyrywając z siedzenia; jedno ramię zacisnął ciasno wokół jej gardła, wyciągając ją na śro






