– S-sposób, w jaki na mnie patrzysz... – Emery wierciła się, przenosząc ciężar z nogi na nogę.
Stała teraz przed nim, czekając, aż jej powie, w jakiej pozycji jej pragnie. A jej policzki spłoniły się niezwykle uroczym odcieniem czerwieni.
– A jak na ciebie patrzę? – przeciągnął Alaric, chociaż doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Bogowie, dobrze to wiedział.
– Jakbyś chciał... – zająknęła się, sp






