Trzy dni później.
Alaric miał rację. Zander żałował, że w ogóle dożył tego dnia.
Kiedy prowadzono go przez zatłoczony plac ze spuszczoną głową i łańcuchami brzęczącymi przy każdym kroku, jedyne, co w nim pozostało, to upokorzenie. To... to była absolutna hańba. Najgorsza z możliwych. Miał na sobie tylko zabrudzoną bieliznę, a jego dłonie i stopy pętały grube kajdany. Okucia nasączono toksynami, kt






