– Owszem – ciągnął chłodno samiec. – Viktor czuje się teraz kompletny. Samiec, z którego zawsze szydziłeś, że jest przeklęty, a potem zabrałeś mu jego partnerkę. Ale ona do niego wróciła, nie tylko jako kochanka, która może być do niego dopasowana, lecz jako jego przeznaczona partnerka. – Usta Alarica drgnęły. – A potem jesteś ty. Wiszący tutaj jak ścierwo w moim lochu. Z martwym kochankiem, bez d






