Perspektywa Freyi
Burza rozpętała się dwie noce temu, lecz jej echo wciąż rozbrzmiewało w korytarzach posiadłości Whitmora. Przez pełne dwa dni Silas nie postawił stopy poza mury rezydencji, a ja trwałam przy nim. Moje rozkazy dotyczyły ochrony, ale prawda była prostsza: nie potrafiłam go zostawić.
Posiadłość Whitmora tonęła w ciężkich cieniach. Stare mury oddychały sekretami jego rodu, a ja wiedz






