Perspektywa trzecioosobowa
— Nawet jeśli kiedyś wiedziała, jak latać — warknęła Jocelyn, unosząc brodę w upartym wyrazie buntu — od lat nie jest w służbie. Umiejętności zanikają. Nie jest nawet w połowie tak bystra jak Aurora. To, że się tak czepia szczegółów — czym innym mogłoby to być, jeśli nie złośliwością?
Śmiech Silasa był zimnym ostrzem skrobiącym o powietrze. — Złośliwością? — Jego srebrne






