Z perspektywy trzeciej osoby
Gdy Caelum podniósł wzrok i zderzył się z tymi zimnymi, bursztynowymi oczami, jego gardło się ścisnęło. Słowa – ostre i wyćwiczone, mające ranić – zamarły, zanim dotarły do ust.
– Caelumie Graftonie – powiedziała Freya Thorne głosem będącym ostrzem naostrzonym przez pogardę. – Zrób mi przysługę i przestań wciągać mnie w swoje pytania o noc, w której prawie utonąłeś. Sk






