Perspektywa Freyi
Kiedy obudziłam się następnego ranka, sterylny zapach ziół i maści wilczych uzdrowicieli wisiał w powietrzu. Moje rzęsy zatrzepotały, otwierając się, a pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłam, był Silas.
Alfa z Ironclad, mój burzowy cień.
Był osunięty przy boku mojego łóżka w izbie chorych, jego głowa spoczywała przy moim ramieniu, jakby walczył ze snem, dopóki wyczerpanie go nie pokona






