Perspektywa trzeciej osoby
Kawiarnia w samym sercu Stolicy pachniała delikatnie palonymi ziarnami i dymem z jesionowego drewna. Była to słaba próba stworzenia atmosfery komfortu w zderzeniu z ostrą wonią dominacji, która zdawała się wisieć w powietrzu, ilekroć dwa wilki z różnych watah siadały naprzeciwko siebie.
Aurora wygładziła kurtkę pilotkę, przyglądając się mężczyźnie po drugiej stronie stol






