Punkt widzenia trzeciej osoby
Ekran urządzenia WolfComm w dłoni Freyi jarzył się słabo w półmroku kulis.
Fotografia – ziarnista, zrobiona kilka dni temu w sierocińcu.
Na zdjęciu Aurora stała na scenie, przemawiając, a obok niej, w roli młodego prowadzącego, stał nastoletni chłopiec. Jego sylwetka – szczupła, kanciasta – była boleśnie znajoma. Ten sam wzrost, ten sam układ ramion, ta sama niespokoj






