Punkt widzenia trzeciej osoby
Głos Aurory drżał, ale jej słowa niosły desperacką ostrość, która wypełniała sterylne powietrze infirmerii.
– Caelum, musisz mi uwierzyć – nalegała, z trudem podnosząc się na sztywnej, białej pościeli. – Wszystko, co powiedziałam podczas tej transmisji... to nie była prawda. Powiedziałam to tylko po to, by udobruchać porywacza, by przeżyć!
Caelum stał w nogach jej łóż






