Perspektywa Freyi
Kilka dni później.
Metalowe drzwi izby zatrzymań otworzyły się z jękiem, a w nozdrza uderzył mnie sterylny zapach środka dezynfekującego z domieszką srebra. Weszłam do środka, mając Prawnika u swego boku. Powietrze zdawało się gęstnieć od ciężaru tego, co zamierzałam zrobić.
W końcu stanęłam z nim twarzą w twarz – z chłopakiem, który porwał Aurorę.
Jednak widok, który zastałam, w






