Perspektywa Frei
W jego mamrotaniu usłyszałam to: głos jego ojca, okrutny i ostry. Do niczego. Bezwartościowe narzędzie nie ma prawa istnieć. Słowa, które musiał nosić w sobie przez całe życie.
Wpatrywałam się w niego, w twarz wykrzywioną rozpaczą, i wezbrała we mnie wściekłość — nie na niego, lecz na tych, którzy doprowadzili go do tego stanu.
— Silas Whitmor — powiedziałam stanowczo, walcząc z j






