Perspektywa trzecioosobowa
Teatr pogrążył się w czerni.
Na jedno uderzenie serca Wielka Sala Stolicy została połknięta przez cień, a każdy wilk wewnątrz poczuł nagłe ukłucie niepokoju. Rozległy się szepty, ostre i niespokojne, a tancerze na scenie zastygli w pół kroku, ich potężne sylwetki uwięzione w mroku.
"Co się dzieje? Dlaczego zgasły światła?" – szczeknął ktoś z tłumu. Panika przesyciła powi






