Perspektywa Freyi
Kiedy Silas pochylił się bliżej w samochodzie, szepcząc przysięgę, że mogę interesować się tylko nim, moje policzki zapłonęły gorącem. Nie byłam typem wilczycy, która wylewa czułe słowa przy innych, zwłaszcza gdy kierowca siedział sztywno na przednim siedzeniu, udając, że nie słyszy. Ale nie mogłam pozwolić, by niepokój Silasa jątrzył się dłużej.
"Tak" – powiedziałam mu, uspokaja






