Perspektywa Freyi
Głos Silasa musnął moje uszy niczym cichy warkot, ciepły i ostrożny. "Nadal cię boli?"
Mrugnęłam do niego, uświadamiając sobie, jak czysta była moja skóra – żadnych lepkich śladów, żadnego dyskomfortu. Umył mnie, zajął się mną, podczas gdy spałam tak mocno, że ani razu się nie poruszyłam. To odkrycie samo w sobie mnie zaskoczyło. Ja, która nigdy tak naprawdę nie opuszczałam gardy






