Perspektywa trzeciej osoby
Noc była ciężka, chmury połykały światło księżyca w całości. Wewnątrz domku nad rzeką napięcie gęstniało jak burza czekająca na wybuch.
Freya stała na uboczu, jej wilczyca była niespokojna pod skórą. Powiedziała niewiele, a jednak sama jej obecność nadgryzała starannie utkaną maskę Aurory. Uśmiech Aurory chwiał się za każdym razem, gdy jej wzrok lądował na Freyi. I tej n






