Perspektywa trzeciej osoby
Wzrok Caeluma ani na chwilę nie zachwiał się wpatrzony w Giselle. Protesty Eleanor trafiały w próżnię, jej słowa ledwie rejestrowały się na tle intensywności promieniującej od Alfy SilverTech Forgeworks. – Przeproś – zażądał ponownie, głosem niskim i rozkazującym, rezonującym utajoną mocą jego wilczej linii krwi.
– Ja… ja nie zrobiłam nic złego! Dlaczego mam przepraszać?






