Punkt widzenia Rygana
– Rygan? – słyszę swoje imię wykrzyczane przez Taza zza drzwi. Głośne, niekończące się walenie w drzwi wyrywa mnie ze snu. Przewracam się na drugi bok, zapominając o wirującym pokoju wokół mnie.
Ale nie odpowiadam; ledwie żyję, ledwie jestem tu obecny. Wszystko wydaje się bezużyteczne i nieważne, odkąd dowiedziałem się, że Elise nie żyje. A wszystkie wieści, z jakimi wróciły






