~Punkt widzenia Avy~
– To my! Lilian, to my! Przestań krzyczeć!
Głos Isabelli przeciął ciemność, ale nie mogłam przestać. Gardło mnie paliło, tętno dudniło, a moja wilczyca drapała tuż pod powierzchnią – gotowa do walki i warcząca na mnie za to, że krzyczę, zamiast pozwolić jej robić dokładnie to samo.
Wtedy zapaliły się światła.
– Dlaczego wciąż krzyczysz? – zapytała Isabella, marszcząc brwi.
– N






