~Punkt widzenia Graysona~
Łódź cięła ciemne wody, z brutalną prędkością przedzierając się przez fale. Ryk silnika był niczym w porównaniu z burzą szalejącą we mnie.
Ava.
Wciąż widziałem ten obraz wypalony w moim umyśle – siniak, sposób, w jaki jej ciało znieruchomiało. Zaciskało się to wokół moich żeber jak imadło, miażdżąc każdą uncję rozsądku, jaka we mnie pozostała. Dylan ją miał. Skrzywdził ją






