~Perspektywa Graysona~
Zapach strachu unosił się w powietrzu jak dym. Był gęsty, ciężki, niemal duszący.
Nawet gdy oddaliłem się od chaosu sali weselnej, moje zmysły pozostały wyostrzone, umysł przetwarzał każdy dźwięk, każdy ruch. Ludzie wciąż biegali – niektórzy krzyczeli, inni byli zbyt oszołomieni, by się ruszyć. Wojownicy wykrzykiwali rozkazy, usiłując przywrócić porządek, ale coś w tym wszys






