Perspektywa Cerys
Odwróciłam się od Kaelena, by wpatrywać się przez okno w stronę lasu. Tego samego lasu, w którym niegdyś znajdowałam ukojenie, a który teraz stał się miejscem zbrodni.
Przestałam powstrzymywać łzy i urywane oddechy, które się ze mnie wyrywały.
Moja pierś pulsowała bólem, którego nigdy nie chciałam doświadczyć. Oplatając się ramionami, opłakiwałam kobietę, której nawet nie znałam.






