POV Kaelena
Poczułem, jak bolesne kłucie wewnątrz więzi stopniowo ustępuje, zmieniając się w zwykły, spokojny mruk. Oddech Cerys lekko przyspieszył.
— Kochasz mnie — szepnęła.
Kąciki moich ust uniosły się w niezaprzeczalnym uśmiechu. — Tak bardzo. Przepraszam, że nie mówiłem tego częściej w przeszłości.
Powinienem się wstydzić, że nie powtarzałem tego wystarczająco często. Chryste, niemal płakałem






