"Uwielbiam naszą poranną rutynę" – dyszę.
"A to, że na początku zawsze narzekasz, a mimo to chcesz kontynuować, kiedy już zaczniemy, jest... zabawne" – mówi.
"Ale powiedz mi, jak to robisz, że za każdym razem jesteś coraz ciaśniejsza i lepsza?" Mruży oczy, a ja uśmiecham się jak
kot z Cheshire.
"Każda kobieta ma swoje sekrety, drogi partnerze, i to jest jeden z tych, którym się z tobą nie podzielę






