Perspektywa Anaiah
Powoli podnoszę wzrok, gdy najbardziej kuszący zapach wanilii i miodu wypełnia moje nozdrza; dech zapiera mi w piersi i zapominam, jak się oddycha. Mężczyzna idący przede mną jest wysoki i budzący grozę. To najwspanialszy mężczyzna, jakiego kiedykolwiek widziałam. Ma gęste, kruczoczarne włosy, płonące ciemnoniebieskie oczy, wyrazistą twarz z mocno zarysowanymi kośćmi policzkowym






