Perspektywa Anaiah
Siedzę na skraju urwiska. Wzdycham, wpatrując się w ziemię w dole. Jeśli zdecyduję się zrzucić w przepaść, nikt nie będzie za mną tęsknił. Mogę skończyć z tym wszystkim w mgnieniu oka.
„A co z Sagą i Leondre?”
Prychnęłam. „Znasz go dopiero od trzech dni, a już się przywiązałaś? Nie rób sobie wielkich nadziei” – odpowiadam mojej wilczycy.
„On nas kocha!”
„Nikt nas nie koc






