Perspektywa Leondre
Ułożyłem ją w ramionach i błagałem, by się obudziła, ale jej oczy wciąż były zamknięte.
Wciąż oddychała, co dodawało mi otuchy; całowałem jej twarz raz za razem. Jej niegdyś
piękna suknia była rozdarta i przesiąknięta krwią, a z czoła spływała krew.
Kiedy na miejsce dotarli ratownicy medyczni i strażacy, sytuacja uległa pogorszeniu. Rozejrzałem się po ludziach,
moich ludzi






