Perspektywa Anai
Po dotarciu na granicę zastaliśmy samotników atakujących naszych ludzi; było ich tak wielu i skąd
oni się wzięli? Gniew wezbrał we mnie, gdy jeden z samotników rozpłatał członka watahy swoimi
pazurami. Zauważyłam, że byli wśród nich łowcy, którzy się przemienili. Myślałam, że wszyscy
zostali zatrzymani w ośrodku, by otrzymać pomoc. Wymieniłam spojrzenia z Ericksonem, on również by






