– Cześć, Rose – uśmiecham się i biorę ją na ręce. Bawię się z nią przez krótką chwilę i siadam na białej, dwuosobowej sofie w pokoju. Ajax siada obok nas, z podziwem patrząc na dziecko.
– Chcesz jej dotknąć? – pytam.
– Mogę?
Ostrożnie umieszczam dziecko w jego ramionach, a Rose podskakuje z ekscytacji, posyłając mu zębaty uśmiech i delikatnie uderzając go w twarz.
– Lubi cię, Ajax. Rose rzadk






