„DOM!” – krzyknęła Arya, wznosząc ręce w górę; wszyscy byli szczęśliwi i uśmiechnięci. Zbliżyliśmy się do zaparkowanych samochodów, a dwóch mężczyzn powitało nas. Byli uderzająco do siebie podobni: mieli blond włosy, niebieskie oczy i muskularne ciała, i byli naprawdę cholernie przystojni, jak wszyscy inni likanie, których dotąd widziałam.
Dwaj mężczyźni uśmiechnęli się do nas i wyciągnęli ramiona






