zbyt późno, byśmy mogli wracać.
– Jak za dawnych czasów, co? – Dobiega mnie z tyłu głos mojego partnera. Byliśmy w pokoju, w którym zatrzymałam się
z Leonem, kiedy się odnaleźliśmy. Wzdycham, wpatrując się w głąb lasu.
– Wydaje się, jakby to było wczoraj, a minął już ponad rok. – Leon obejmuje mnie od tyłu i ogarnia nas
cisza. Moje myśli uciekają ku Lily i Maksowi Rossom. Prosili mnie o audiencję






