Dłoń Ivy wciąż spoczywała w dłoni Masona, a jej serce unosiło się w chmurach. Była całkowicie skupiona na nim, podczas gdy świat wokół niej blakł. Złapała się na rozmyślaniach o tym, jak spotkała go po raz pierwszy.
Była wtedy tylko szczenięciem, a on był o rok starszy od jej brata. Drażnienie go bywało jej ulubioną rozrywką, ale Mason ani razu się nie poskarżył. Cierpliwie znosił każdą jej psotę.






