– Uspokój się, Alfo Zane – odszepnęła Aria. Uwielbiała to, jak bardzo był wobec niej opiekuńczy. Właściwie, jej pierś przepełniała duma, że był jej przeznaczonym i że Księżycowa Bogini obdarzyła ją tak wspaniałą osobą na jej towarzysza.
Widząc, że szepcze coś Zane'owi do ucha, Ryder zaczął tracić wątek. Musiał zwrócić na siebie jej uwagę. Musiał ją oczarować, by wywrzeć odpowiednie wrażenie na czł






