Kyra przewróciła oczami. – Nikt nie przyjdzie do mojego pokoju o tej porze! – Mówiąc to, pośpiesznie wyszła ze swojego pokoju.
Kyra nie mogła uwierzyć samej sobie, kiedy pędziła do kuchni, by przynieść mu coś do jedzenia. Fakt, że był głodny, sprawił, że poczuła się okropnie, stąd jej reakcja. Była 23:00, a miejsce było spowite ciemnością. Po wzięciu talerza, na palcach podeszła do lodówki. To był






