Z perspektywy Króla Josha
Tydzień... Minął pieprzony tydzień, odkąd moja suka, a zarazem przeznaczona, mnie opuściła. Kto przy zdrowych zmysłach by mnie zostawił? Mnie?! Byłem królem, byłem w zasadzie Bogiem, a jednak odeszła ode mnie, odeszła, jakbym był dla niej nikim... a przecież wiedziałem, że byłem WSZYSTKIM!
Mój gniew z każdym dniem stawał się coraz trudniejszy do opanowania, a to dzięki te






