Dylan POV
– Ja z kolei zdiagnozowałam u siebie słowotok. Czasami po prostu nie da się temu zaradzić. – Przełknęłam ciężko ślinę, zanim sięgnęłam do kieszeni i wyciągnęłam zgniecioną, pomiętą i poplamioną kopertę, gotowa szybko zmienić temat. – W każdym razie, nie jestem tutaj, żeby rozmawiać o tym, jak gówniane jest moje życie... – Wyciągnęłam przed siebie biały papier i uśmiechnęłam się lekko.
–






