Punkt widzenia Ygritte (mama Lewisa)
Dla odmiany, choć raz w życiu, naprawdę pilnowałam swoich spraw. Spokojnie i relaksująco piłam kawę, spoglądając na pole na obrzeżach dystryktu mojego partnera, kiedy poczułam delikatny impuls w łączu telepatycznym. Nie co dzień zdarzało mi się otrzymywać podobny sygnał, więc będąc wścibską suką, jaką jestem, otworzyłam połączenie i czekałam, aby dowiedzieć się






