Punkt widzenia Dylana
Minęło już kilka dni, a ja nie widziałem zupełnie nikogo poza strażnikiem wysłanym, by dać mi napić się wody. Cela, w której przebywałem, była wilgotna, zimna woda kapała z zewnątrz na kamienną podłogę, a dźwięk ten odbijał się echem po całym pomieszczeniu. To było przerażające. Nie zauważyłem tego aż tak bardzo, kiedy byłem tu na dole ostatnim razem, ponieważ miałem ze sobą






