Aria
Prysznic był istnym rajem. Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo go potrzebowałam, dopóki gorąca woda nie dotknęła mojej skóry. Kiedy w końcu z niego wyszłam, owinięta ręcznikiem, naprawdę poczułam się lepiej.
Zetrzałam parę z lustra, spojrzałam na swoje odbicie i posłałam sobie słaby uśmiech. Wyglądałam tak samo jak rano; większość malinek zbladła, zostało tylko kilka słabo widocznych.
Gd






