Aria
Pchnęłam szklane drzwi butiku i weszłam do środka.
Otoczył mnie zapach świeżych róż i ciepłego lnu; przez chwilę po prostu tam stałam, obserwując otoczenie.
Pary poruszały się po salonie, śmiejąc się cicho i trzymając za ręce. Panny młode przymierzały welony, wirując przed lustrami, podczas gdy ich partnerzy patrzyli na nie z roziskrzonymi oczami.
To miał być nasz dzień.
Wyobrażałam sobie, ja






